środa, 16 września 2015

;c

To już 10 lat jak nie żyje Arkadiusz (16.09) ;cc
Tutaaj --> (http://iglaszyte.pl/2015/09/juz-10-lat-dziesiata-rocznica-smierci-arka/
) Jego najlepszy przyjaciel ;( Smutno troche ;// Zapalmy internetowy znicz [*], aby przypomnieć sobie siatkarza, który zginął w wypadku samochodowym.. ;c
------------------


A teraz wyjaśnienia, dotyczące bloga!
Przepraszam, że tak długo nie pojawiło sie nic nowego, ale jestem w szpitalu , bo jestem chora i nie jestem w stanie nic dodać ;/ Postaram się jak najszybciej coś naskrobać ;)
Przepraszasaam ;(

piątek, 4 września 2015

ROZDZIAŁ 4

W domu byłam po około 15 minutach. Od razu przywitała mnie Kam i zaczęła wypytywać ..
-No i jak tam ?
-Supeer, atmosfera wspaniała, szef też wydaje się być spoko
-No to , mam nadzieję że będzie Ci się super tam pracować :)
-Ja też
-Ej, ale tam trenuje Karol, co nie?-no tak musiała zapytać
-Tak, niestety ..
-Już znowu się pokłóciliście?
-On po prostu jest chamski!
-Ochh Asia, Asiaa...
-No co ?! Dobra nie ważne, ja lecę do pokoju się ogarnąć .
-Nom leć
I już mnie nie było. Siedziałam tak na łóżku i rozmyślałam o tym czy moje relacje z Karolem ciągle takie będą ? Nie wiem czy chciałabym to zmienić , bo on jest po prostu bezczelny ! Ale w sumie dobra atmosfera w pracy to podstawa .. No zobaczymy czy on wykaże chęć zmienienia czegokolwiek. Gdy tak sobie rozmyślałam rozdzwonił się mój telefon . Na wyświetlaczu pojawił się napis "Winiar". Odebrałam od razu
-No czeeść Winiar
-No hejka
-Stało się coś, że dzwonisz?
-A musiało się coś stać? -cisza- No dobra sprawa jest
-ehmm, jaka?
-Idziesz z nami na dyskotekę jutro?
-A nie mogłeś mnie się o to spytać na treningu ?
-No mogłem, ale gdybyś już miała plany ?
-No ok..
-To jak? idziesz ?
-Mogę iść :)
-To jutro Ci powiemy dokładnie co i jak . Do zobaczenia jutro
-No heej .
Rozłączyłam się i postanowiłam pójść na zakupy. Gdy już miałam wychodzić w drzwiach stanęła Kam i właśnie się gdzieś szykowała..
-Kam, wybierasz sie gdzieś?
-Em, no umówiłam się?
-To super :D Randka ? ^^
-Chyba tak
-Woow, powodzenia. Ja spadam na zakupy,  chcesz coś?
-Hmm, kup mi Oreo,ok ?
-okee
Założyłam na siebie conversy i wyszłam. Szłam uliczkami do pobliskiego sklepu. Po 15 minutach doszłam na miejsce. Poszukiwałam potrzebnych produktów , a gdy już wszystko miałam i za wszystko zapłaciłam , wyszłam.
Wcześniej padaał deszcz, więc na ulicach były kałuże. Gdy tak sobie szłam coś mnie ochlapało..
Z samochodu wysiadł kto? Kłos.. Super
-Co ty do cholery wyprawiasz?!
-No sory, ale nie chodź tak blisko jezdni
-Kurde Karol to Twoja wina! Nie wiem, jesteś jakich niewychowany , że nie potrafisz zorientować się , że coś jest Twoją winą ?!
-Ej mała, wyluzuj , bo Ci żyłka pęknie..
-Skończ.
-Nara!
-Spieprzaj.!
I po tym właśnie zdałam sobie sprawę, że między nami nigdy nie będzie inaczej, trudno. No ale jest przystojny . Tylko to , bo mega chamski człowiek z niego!
W końcu doszłam do domu. Dzień spędziłam z Kamilą ,  a w między czasie dostałam sms'a od szefa "Witaj Asiu! Jutro przygotuj się na małą sesję dla naszych Skrzatów,ponieważ robi kalendarz . Jak wyjdzie ona wspaniale to mam dla Ciebie propozycje. Do zobaczenia jutro"
Hmm ciekawa jaka to propozycja.. Z taką myślą zasnęłam.
_______________________________________________________
Witajcie ! Przepraszam Przepraszam Przepraszam! Wiem, że długo nie było nowych wpisów, ale teraz ze względu, że zaczął się rok szkolny te wpisy będą się pojawiały gdzieś raz na tydzień czasem na dwa . Oczywiście postaram się częściej, ale sami wiecie.. Do tego mam zajęcia pozalekcyjne typu siatkówka czy PCK .. Przepraszam .. Tak wiem, rozdział krótki , ale brak weny ;/ No nic, Do zobaczenia i komentujcie miśki ! :) Powodzenia w szkole ! ;p